Isle à Vache

Starano się utrzymać Isle à Vache u wejścia do zatoki, gdyż zaopatrywano się z niej w drzewo opałowe. Początkowo — jak twierdzi Małachowski — ubezpieczał wyspę oddział 50 żołnierzy. Komendantem wyspy był por. Garlicki , mający do pomocy ppor. Wisłockiego  i st. sierżanta K. Luxa . Wnet jednak zachorowali Garlicki i Lux oraz większość podkomendnych, tak że komendę nad 20 Polakami zdolnymi do walki sprawował ppor. Wisłocki. Miał on pod nadzorem grupę kilkudziesięciu Murzynów, którzy rąbali drewno i przygotowywali je na wywóz do Cayes.

Między 13 a 15 sierpnia wylądowało po przeciwnej stronie wyspy (Ile à Vache) koło Roche de la Folle parę łodzi z murzyńskimi powstańcami. Ppor. Wisłocki zorientował się o pobycie powstańców na wyspie dopiero wtedy, gdy z obozu zbiegł kapitan gwardii narodowej Levier, Murzyn uchodzący za oddanego Francji, z 8 współplemieńcami. Poinformowali oni powstańców o sile i rozłożeniu Polaków.

Ppor. Wisłocki uzbroiwszy pozostałych Murzynów, którym jednak nie dowierzał, opuścił obóz z Polakami i podkradł się pod miejsce postoju powstańców, którzy otrzymali tymczasem posiłki. Stwierdził, że wyruszają dwoma grupami w kierunku obozu polskiego z myślą zaatakowania go z dwóch stron. Wisłocki wrócił pospiesznie do obozu, przekonał się, że pozostawieni Murzyni przeszli do powstańców, wobec czego podpalił baraki i wycofał się ku cyplowi Pointe d’Abacon, gdzie zwykle zawijał statek dowożący żywność i zabierający drzewo.

Niestety statek w tym dniu spóźniał się, a powstańcy zacieśnili wokół Polaków okrążenie. Widząc przepływający brytyjski bryg ppor. Wisłodki zaczął dawać sygnały chustką uwiązaną na drągu. Anglik wysłał dwie łodzie, przyjmując kapitulację, a w 15 minut po zabraniu Polaków na plaży ukazali się rozkrzyczani Murzyni, oburzeni, że im sprzymierzeniec porwał łatwą zdobycz. Anglicy tegoż wieczoru zaproponowali gen. Brunetowi wymianę, ale ten nie miał jeńców, więc 20 Polaków z ppor. Wisłockim odtransportowano na Jamajkę, gdzie ich miano wcielić do wojsk kolonialnych brytyjskich