Oblężenie Mantui (od kwietnia do lipca 1799)

Dnia 11-go Thermidor’a Mantua kapitulowała, i nasz korpus miał dzielić los reszty, całego garnizonu. Z czterech tysięcy ludzi, znalazł on się mniej- r. — - Tszonym w owej ejSfoce do ośmiuset tylko ludzi, tak wskutek chorób, jako też batalii, bitew, i wycieczek, w téj nieszczęśliwej kampanii. Część oficerów i wszyscy podoficerowie i żołnierze z garnizonu, mieli w skutek kapitulacyi wrócić na słowo do Francyi; lecz gdy Polacy wyszedłszy z fortecy defilowali przed Austryakami, ci rzucili się na nich i w sposób gwałtowny, brali z ich plutonów żołnierzy a nawet oficerów, obrzucając ich obelgami, i pakując gwałtem w swoje szeregi, lub zamykając ich w sąsiednich domach. Wszystkie przedstawienia jenerała Wielhorskiego i oficerów wyższych na nic się niezdały; spełniono więc ten gwałt w taki sposób, że szef artyleryi Ammitowski któremu polecone było z dwónastu oficerami odprowadzić naszych żołnierzy do Francyi, mimo niezmordowanych swych starań niemógł odprowadzić ich do Lyonu więcej jak sto pięćdziesiąt ludzi; jenerał Wielhorski, jenerał-adjytant Kosiński z resztą oficerów byli odesłani do Leoben w Austryi jako brańcy wojenni.

 

Tak więc owe wszystkie piękne widoki które przedstawiały nam się w początku roku siódmego, rozchwiały się jeszcze przed jego upływem. Zobaczymy, czyli Dąbrowski wraz z resztą współrodaków i braci broni pozwolili się zrazić temi nieszczęściami, czy przestali myśleć o odbudowaniu swej ojczyzny, i działać w tym celu?

Dnia 11-go Thermidor’a Mantua kapitulowała, i nasz korpus miał dzielić los reszty, całego garnizonu. Z czterech tysięcy ludzi, znalazł on się mniej- r. — - Tszonym w owej ejSfoce do ośmiuset tylko ludzi, tak wskutek chorób, jako też batalii, bitew, i wycieczek, w téj nieszczęśliwej kampanii. Część oficerów i wszyscy podoficerowie i żołnierze z garnizonu, mieli w skutek kapitulacyi wrócić na słowo do Francyi; lecz gdy Polacy wyszedłszy z fortecy defilowali przed Austryakami, ci rzucili się na nich i w sposób gwałtowny, brali z ich plutonów żołnierzy a nawet oficerów, obrzucając ich obelgami, i pakując gwałtem w swoje szeregi, lub zamykając ich w sąsiednich domach. Wszystkie przedstawienia jenerała Wielhorskiego i oficerów wyższych na nic się niezdały; spełniono więc ten gwałt w taki sposób, że szef artyleryi Ammitowski któremu polecone było z dwónastu oficerami odprowadzić naszych żołnierzy do Francyi, mimo niezmordowanych swych starań niemógł odprowadzić ich do Lyonu więcej jak sto pięćdziesiąt ludzi; jenerał Wielhorski, jenerał-adjytant Kosiński z resztą oficerów byli odesłani do Leoben w Austryi jako brańcy wojenni.

 

Tak więc owe wszystkie piękne widoki które przedstawiały nam się w początku roku siódmego, rozchwiały się jeszcze przed jego upływem. Zobaczymy, czyli Dąbrowski wraz z resztą współrodaków i braci broni pozwolili się zrazić temi nieszczęściami, czy przestali myśleć o odbudowaniu swej ojczyzny, i działać w tym celu?